Warszawa subiektywnie
Zakładki:
Blogi
Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl
Kategorie: Wszystkie | GTW(b) | moim okiem | moim zdaniem
RSS
piątek, 30 czerwca 2006
Propaganda sukcesu

Latarnie ci u nas najwyższe!
czwartek, 29 czerwca 2006
Dziki Zachód...

...na Ścianie Wschodniej
Niedorzeczności rzecznika
Strażnicy miejscy pouczają i wręczają. Pouczają właścicieli psów, że zostawiane przez ich zwierzęta odchody trzeba sprzątać, a wręczają torebki do tychże odchodów usuwania. Od połowy lipca też mają wręczać, ale już mandaty. Ci, którzy z domu nie wynieśli elementarnych zasad kultury, zapłacą od 20 do 500 złotych. Skąd taka rozpiętość ceny łamania przepisów, a zarazem zwykłego chamstwa? Adam Godlewski, rzecznik Straży Miejskiej, z rozbrajającą szczerością wyznał: Agresywny mężczyzna ze złotym roleksem na ręku i rasowym psem na smyczy nie może liczyć na niski 20-złotowy mandat. Będzie on na pewno wyższy.

Mam pytanie do pana Godlewskiego: jakim prawem na podstawie widzimisię albo kompleksów strażnika miejskiego, któremu ostała się ino NRD-owska Ruhla po Pierwszej Komunii, możliwe ma być dzielenie ludzi? Czy kupa pieska babci-emerytki jest elegantsza i mniej śmierdząca niż psa-czempiona wożonego bentleyem? Co to za idiotyczny pomysł, żeby karę za identyczne wykroczenie różnicować ze względu na wygląd, stan zamożności czy inne pozamerytoryczne przesłanki?

Komunizm najtrudniej wyplenić z ludzkich głów. Ale przedstawiciel władzy nie powinien się obnosić z tą przykrą przypadłością. Białoruś czeka, panie Godlewski!
środa, 28 czerwca 2006
Nocne porządki

Na Stalowej to widok normalny
wtorek, 27 czerwca 2006
Dla zapominalskich

A 5 miesięcy temu...
poniedziałek, 26 czerwca 2006
Wystrzałowe wianki

								fotobajmomisz
Po co nam zabytki?

Marszałkowska 45. Dawna klinika położnicza Apolinarego Thiemego, od 1920 roku prowadzona przez jego zięcia dra Ludwika Bryndza-Nackiego. Od kilku lat budynek z 1890 roku czeka na wykonanie wyroku. I jeszcze widok od podwórka.
Dyskusja o próbach ratowania zabytku.

Dekada-żenada, czyli jak w Warszawie władze łamią prawo


Ze strony Stowarzyszenia 'Zielone Mazowsze':

W niedzielę minęło dziesięć lat od przyjęcia przez Zarząd m.st. Warszawy uchwały 188/C/96 z dnia 25 czerwca 1996 roku w sprawie tworzenia warunków dla komunikacji rowerowej.
Przez cały ten długi czas wszystkie jednostki organizacyjne podległe Zarządowi (m.in. ZDM, ZTM i ZOM) miały obowiązek uwzględniania w swej działalności potrzeb ruchu rowerowego i konsultacji z przedstawicielami promujących go środowisk. Niestety, mijająca dekada przyniosła głównie uodpornienie władz na żądania tych środowisk, systematyczne łamanie i omijanie aktu lokalnego prawa, jakim jest Uchwała.
Przez 10 lat obowiązywania Uchwały władze miały mnóstwo czasu. Rozsądnie planując działania można było opleść całe miasto siecią dróg, uzupełnić je wielokroć tańszymi pasami na jezdniach, zorganizować przechowalnie i wypożyczalnie. Rower mógł stać się istotnym transportowym wsparciem dla miasta grzęznącego w korkach i zadymionego spalinami.

Komisarz Mirosław Kochalski powiedział pod adresem protestujących na Marszałkowskiej rowerzystów: Trzeba w kulturalny sposób artykułować potrzeby. Chociaż nasze stowarzyszenie od lat i wielokrotnie przypomina o potrzebach cyklistów różnym organom, postanowiliśmy potraktować poważnie sugestię Pana Komisarza.

Chcemy, aby władze nie tylko zobaczyły 'z bliska' i dokładniej nasze potrzeby, ale i odczuły ich skalę. Dlatego zapraszamy wszystkich do udziału w przekonywaniu komisarza Kochalskiego, że transportowi rowerowemu w europejskiej stolicy należy się więcej uwagi, profesjonalizmu i zaangażowania miejskich służb. Pokażmy urzędnikom precyzyjnie, jakich zmian oczekujemy. Zróbmy to masowo, gdyż tylko w ten sposób nasz głos ma szanse się przebić i odnieść skutek.

Jak to zrobić? Przeczytaj.
niedziela, 25 czerwca 2006
Hallelujah!
sobota, 24 czerwca 2006
Drapacz chmur

W środku drapacz, po bokach - chmury
piątek, 23 czerwca 2006
Różowy telefon

środa, 21 czerwca 2006
Welcome to the Jungle!

...znaczy chciałem powiedzieć: to the Centrum!
poniedziałek, 19 czerwca 2006
To też jest Warszawa

piątek, 16 czerwca 2006
Żeby cię lepiej widzieć

Na zdjęciu: Zamek Królewski w Warszawie.
środa, 14 czerwca 2006
Cierpliwy

Chyba o mnie zapomnieli
 
1 , 2